Wpisy z tagiem: prezydent
środa, 11 sierpnia 2010
Harcerzyki 2
Kiedy robiłam wpis na bloga o harcerzach do głowy mi nie przyszło, że sprawy potoczą sie w takim kierunku w jakim się potoczyły. Przez grupę tych chłopców w krótkich spodenkach i dziewczynek w mundurkach dziś mamy niekończący się konflikt społeczno - polityczny. 15 kwietnia 2010 r. przytachali bowiem pod pałac prezydencki olbrzymi krzyż i wszystko co się teraz wokól niego dzieje to przede wszystkim ich wina. Rozumiem, że panował ogólny chaos i przygnębienie, ale pomysł ustawienia tam wielkiego krzyża byl dla mnie absurdalny. Tymbardziej fakt, że mijają kolejne dni a krzyż nadal stoi. Aż doszło do sytuacji, którą mamy. Państwo nie jest w stanie przeciwstawić się grupce fanatycznych dewot... W tym wszystkim przedstawia się harcerzyków jako sympatyczna grupkę mlodzieży, ktora z dobrego serca przyniosła wowczas ten krzyż (a ja wciąż pytam jakim prawem?), a teraz się z nimi rozmawia w tej sprawie. Nagle Pan Prezydent i Episkopat wzywają na salony chłopców i dziewczynki z paramilitarnej, nacjonalistycznej organizacji, których zajęcia polegają głównie na zbieraniu różnych sprawności w lesie i paleniu ogniska - aby dojść z nimi do KOMPROMISU! Z tą bandą dzieciaków, która de facto jest temu wszystkiemu winna... Ech, szkoda słów...
środa, 21 lipca 2010
czwartek, 01 lipca 2010
Przebrała się miarka, głosuję na Bronka
Jako człowiek lewicy właściwie powinnam stać z boku i się tymi wyborami nie przejmować. Wybór między konserwatywnym prawicowcem a konserwatywnym prawicowcem mnie szczególnie nie pociąga. Zastanawia mnie to jak bardzo prawica podzieliła się między sobą. Zewnętrzny obserwator ma nielada spektakl przed oczami. Konserwatywni prawicowcy nawzajem obrzucają się inwektywami, publicyści niemal zioną nienawiscią... a dla mnie jeden i drugi kandydat to niemal to samo i mam wrażenie, ze owa walka toczy się wewnątrz jednego obozu... Obu kandydatom można zarzucić, że co innego mówią teraz, w kampanii wyborczej, a co innego mówili wcześniej. Komorowski, który nagle opowiada sie za 35% parytetem, który mówi, że jest za zyciem wiec jest za in vitro (cóż, że projekty ustawy leżą u niego, w marszłakowskiej zamrażarce od miesięcy) itp. Ale sądzę, ze Kaczyński przebił Komorowskiego milion razy, co też Platforma skwapliwie (i słusznie!) wychwyciła w swoim spocie.
W ciagu najbliższych pieciu lat niewiele zmieni się na lepsze (w kazdym razie to co zalezy od prezydenta sie nie zmieni, kimkolwiek by nie był). Ale - może się zrobić gorzej. A ponieważ lepiej jest jak jest niz żeby miało byc gorzej - to idę na wybory i oddam ważny glos. Na Bronka. To czlowiek o zupełnie innych niż ja poglądach, ale szanuję go jako człowieka i jako polityka. On nie skompromituje Polski za granicą, nie będzie też obrażał ludzi, którzy nie są jego zwolennikami i nie będzie dzielił Polakow na lepszych i gorszych. Przynajmniej mam taką nadzieję. A skoro miarka się przebrała, jak twierdzą zwolennicy Kaczynskiego - to głosuję na Bronka! I nie ma znaczenia fakt, że:
piątek, 14 maja 2010
Smoleński Spisek!
Na pokład samolotu lecącego do Smoleńska, wsiadł człowiek "mały", "kłótliwy", "przeciętny prezydent", "zaściankowy i ksenofobiczny", "mierny polityk". Autor słów: "spieprzaj dziadu", "małpa w czerwonym", "ja panią załatwię", nie znający słów refrenu hymnu... Pośmiewisko nie tylko satyryków, ale całej Europy i prezydent z rekordowo niskim poparciem społecznym. |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
|