Katolicy przywłaszczają sobie wszystkie uniwersalne wartości
i cnoty nazywając je wartościami chrześcijańskimi. Tylko oni mają patent na altruizm,
szczerość, sprawiedliwość, chęć niesienia pomocy. Poganin i ateista to podłe,
egoistyczne, szatańskie nasienie, które nigdy nie dostąpi łaski wiary. Dlatego ateista nigdy nie będzie żył w pełni zgodnie z wartościami chrześcijańskimi. To prawda.
Ateista, jak ja, daje dychę bezdomnemu, bo mnie poprosił. Nie
dlatego, że obliczyłam sobie, że dycha dla niego to dla mnie plusik u Bozi. Nadrzędną
wartością chrześcijańską jest wyrachowanie. Katolik nie jest wolontariuszem, bo
chce pomóc innym. On pomaga innym, bo chce zebrać plusiki u Bozi. Dużo plusików
to życie wieczne w niebie amen.
Z drugiej strony pomoc jest pomocą, motywacja jest nieważna.
I tak po śmierci okaże się, że pomagali innym za frajer. Zupełnie jak ja.