Wpisy z tagiem: Warszawa
sobota, 07 kwietnia 2012
przed świętami
na Tamce została tylko złota kaczka i biedronka.
Warszawiacy wrócili na święta do domów. osiem godzin pociągiem i trzy godziny wołamy.
czwartek, 22 marca 2012
kiedy rano jadę 17-stką...
czuję przetrawiony alkohol, czosnek, kiełbasę i nikotynę. Warszawiacy spod Tłuszcza w dni powszednie tworzą zaduch i tłok, w sobotę jadą po alkohol, czosnek i kiełbasę. Tylko w weekendy w warszawskim powietrzu czuć Wisłę.
wtorek, 13 grudnia 2011
Przeżyjmy to jeszcze raz. I jeszcze, i jeszcze i 30 razy i 50!
Idę sobie rano przez Centrum Warszawy, a tu nagle z wozu opancerzonego wychodzą dzielni chłopcy (rocznik przypuszczam 1990-1991) w mundurach milicyjnych i przekrzykując ogromnego generała Jaruzelskiego z telebimu, który jak mantrę, po raz 876 ogłasza dziś wprowadzenie stanu wojennego - każą mi się wylegitymować. Hahaha, jakie to śmieszne. Ale żarty fajne. I znów to samo (co przy okazji Powstania Warszawskiego) - wygłupiamy się, przebieramy i celebrujemy porażki i chwile dramatyczne. Międlenie o stanie wojennym jest w tej chwili wszędzie. Radio, telewizja, internet - nawet na ulicach.. W każdym normalnym kraju świętuje się sukcesy, ale jak widać nie u nas. Razem ze mną milicja chciała legitymować jeszcze trzy nie mające pojęcia o co chodzi Amerykanki. WTF?? Wrócę, jak już będzie po stanie. Bez odbioru.
sobota, 04 czerwca 2011
all that jazz
poszłyśmy z tą-dziewczynką nawiedzić cudowny opad tynku, a następnie obrałyśmy azymut na gofery z dżemorem i spektakl fontannowy na Skarpie. tłumy ciągnęły się tam nieprzebrane, jak mrówki do cukru, więc olałyśmy temat i przycupnęłyśmy koło faceta grającego na saksofonie. powiedziałam do tej-dziewczynki :Dziewczynko, czuję się jak w Nowym Yorku. Jazz, Gershwin, precle i takie takie. Facet okazał się saksofonistą freejazzowym z Nowego Jorku, który jutro gra koncert w NWŚ. obiecałyśmy, że przyjdziemy. mnie poznacie po raybanach z Tunezji a tę-dziewczynkę po raybanach z Chin.
niedziela, 22 maja 2011
zgadnij kto to
cudowny opad tynku na warszawskim Nowym Mieście przedstawia: a) Matkę Boską b) Jezusa Chrystusa c) Mariannę d) Mona Lisę nagrodą jest spacer z Dziewczynkami i gofery z dżemorem!
piątek, 12 listopada 2010
tłuszcza pod Kopernikiem
Nowo otwarte Centrum Nauki Kopernik przeżywa oblężenie. Nieopatrznie zorganizowano tydzień zwiedzania za darmo, więc wszyscy, którym żal wydać 20pln na bilet dla siebie i 10 pln dla dzieciaka, stali w deszczu przez parę godzin w kolejce; jak widać poniżej.
Dla mnie przejaw buractwa, chociaż po kulturę i naukę przyszli. Ciekawe jak dobry tatuś albo wzorowa mamunia wytłumaczyli swoim pociechom moknącym godzinami w deszczu, że warto stać- BO ZA DARMO. Zupełnie dziwne jest to, że niektórzy już po oficjalnej informacji, że więcej osób nie wejdzie- i tak ustawiali się w kolejkę- jakieś 100 osób! Polak najwyraźniej ma stanie we krwi, nawet jeśli może odpuścić. Raj dla antropologów, po co jeździć do Indian i na wyspy Polinezji. |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
|