Czy doszedł do Was pocztą nowy tegoroczny katalog IKEI? Ja własnie niedawno wyjęłam go ze skrzynki. Katalog IKEI to zabawne wydawnictwo, reklama, która do mojej skrzynki wpada co roku, ale nie denerwuje mnie tak jak inne. To śmieszne, ale bardzo lubię go przeglądac i patrzeć na różnie urządzone wnętrza.
Ale katalog IKEI to cos więcej, to także pewne spojrzenie na rzeczywistość. Zawsze wśród ręcznie składanych mebli widzimy szczesliwą rodzinę. I coż w tym roku dostrzegam? Pokój dziecinny, chłopczyk kroi warzywa w dziecięcej kuchni, tymczasem dziewczynka bawi się kolejką. Odwrócenie ról? Bardzo podoba mi się to odejście od stereotypowych podziałów. I wcale nie oznacza to, ze chłopiec wyrośnie na geja a dziewczynka na pewno albo będzie sama, bo któż ją zechce, albo będzie wolała kobiety. (zresztą: nawet gdyby tak sie stało to co?) Szwecja już od lat prowadzi politykę rownościową a katalog IKEA, firmy przeciez prywatnej, jest tego wyrazem.
Od lat już nikogo nie dziwią ojcowie spacerujący z wózkami po ulicach Sztokholmu, Uppsali czy innego szwedzkiego miasta. I nie chodzi tylko o to, że istnieje cały system wsparcia dla rodziców i urlopy rodzicielskie wyłącznie dla mężczyzn, które niewykorzystane po prostu przepadają. To jest coś więcej. To jest ich MENTALNOŚĆ. Oni nie widzą, że zajmowanie się domem, dzieckiem uwłacza ich godności. Jest wręcz przeciwne. Coraz chętniej korzystają z możliwosci zaoferowanych im przez prawo szwedzkie. Od lat promowanie odpowiedzialnego ojcostwa odnosi coraz większe sukcesy. Warto też dodać, że według badań, pary, w których mężczyzna od narodzin intensywnie uczestniczył w życiu i wychowywaniu dziecka o wiele rzadziej się rozstają.
Także w Polsce IKEA stara się wcielać zasady, którymi kieruje się szwedzkie kierownictwo firmy. Co roku otrzymują oni nagrodę w konkursie "Firma nieprzeciętnie przyjazna mamie" m.in. za dodatkowy, 30-dniowy urlop po urodzeniu dziecka przeznaczony zarówno dla matek jak i ojców, możliwość ustalenia indywidualnego czasu pracy na wniosek pracownika oraz za wyjątkowo ciepłą atmosferę, jaką stwarza młodym rodzicom.
To nie pierwszy raz zresztą IKEA przemyca do nas trochę swieżości. Dwa lata temu rozpętała się burza wokół katalogu, w ktorym szcześliwą rodzinę tworzyła para gejów. W Polsce zaczęły sie wówczas pojawiać artykuły typu: "jestem katolikiem - nie kupuję w IKEI". No cóż. Ale podobno, według Owidiusza, kropla drąży skałę nie siłą lecz częstym spadaniem - może więc i IKEA wydrąży u nas jakiś postęp. :-)