|
Blog > Komentarze do wpisu
Przeżyjmy to jeszcze raz. I jeszcze, i jeszcze i 30 razy i 50!
Idę sobie rano przez Centrum Warszawy, a tu nagle z wozu opancerzonego wychodzą dzielni chłopcy (rocznik przypuszczam 1990-1991) w mundurach milicyjnych i przekrzykując ogromnego generała Jaruzelskiego z telebimu, który jak mantrę, po raz 876 ogłasza dziś wprowadzenie stanu wojennego - każą mi się wylegitymować. Hahaha, jakie to śmieszne. Ale żarty fajne. I znów to samo (co przy okazji Powstania Warszawskiego) - wygłupiamy się, przebieramy i celebrujemy porażki i chwile dramatyczne. Międlenie o stanie wojennym jest w tej chwili wszędzie. Radio, telewizja, internet - nawet na ulicach.. W każdym normalnym kraju świętuje się sukcesy, ale jak widać nie u nas. Razem ze mną milicja chciała legitymować jeszcze trzy nie mające pojęcia o co chodzi Amerykanki. WTF?? Wrócę, jak już będzie po stanie. Bez odbioru. wtorek, 13 grudnia 2011, ta-dziewczynka
|
|